Lize Spit “Szpadel” – mroczne lato na flamandzkiej wsi

“Szpadel” to debiut Belgijki Lize Spit, która swą pozornie beztroską historię opowiada językiem nadto naiwnym i prostym – językiem dorastającej dziewczyny.
Okres dorastania ma to do siebie, że wyostrza wszystkie zmysły: smaki wydają się być bardziej wyraziste, kolory pełniejsze, letnie dni cieplejsze i bardziej parne, a noce spędzone z przyjaciółmi dłuższe. Życie na flamandzkiej wsi toczy się właśnie w takim rytmie: wielkiej rutyny i jeszcze większego szczęścia. Pływanie w zbiorniku, granie w „prawda i czyn” w starej, śmierdzącej oborze, wpraszanie się na obiad do matki przyjaciela. Ale każda idylla dobiega kiedyś końca.

“Szpadel” – przyjaźń z chłopakami nie zawsze jest łatwa

Eva, Pim i Laurens to „trzej muszkieterowie”, nazwani tak dlatego, że zawsze trzymają się razem. W zasadzie ciężko spotkać ich osobno – jedno bez drugiego, drugie bez trzeciego. Każdy smutek i radość dzielą razem, trzymają się za ręce w szczęściu i nieszczęściu – jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Zaczęliśmy używać tej nazwy w porę i nie w porę: gdy pędziliśmy na bramkę, gdy dostawaliśmy dobre albo złe stopnie na świadectwie, za każdym razem kiedy otwieraliśmy butelkę kidibula – aż uwierzyliśmy, że nigdy nie będzie nic ważniejszego niż nasza przyjaźń i że to o nas opowiadają książki do historii.

SzpadelŹródło: https://kaufleuten.ch/event/lize-spit/

Evie wydaje się, że och przyjaźń będzie dozgonna i nigdy się nie zakończy, że zawsze będą razem. Z biegiem czasu dostrzega jednak, jak ciężko być jedną dziewczyną w grupie chłopców. Wraz z przybywającymi im latami, hormony chłopców co raz bardziej szaleją, a ich przyjaźń kuleje – jak zraniony weteran wojenny. Wraz z czasem w chorą kończynę wdaje się gangrena i choć Eva próbuje ratować się nadzieją, że zdoła ją jeszcze ocalić, wkrótce trzeba odciąć ją jednym szybkim i zdecydowanym ruchem. Ale czy wtedy nie jest już za późno? Czy choroba nie zaraziła całego ciała?

Szpadel

 

Piętno dojrzewania

Pim i Laurens co raz gorzej radzą sobie z gromadzącą się w nich energią – oglądanie skradzionych pism dla mężczyzn i filmów pornograficznych już nie wystarcza. Chcą być częścią tej seksualnej sfery, na którą się napatrzyli. Oglądać dziewczęce piersi, patrzeć na kępy włosów kłębiących się tuż pod brzuchem. Eva jest tą, która może im pomóc. Jest muszkieterem, który nigdy ich nie zdradzi, nie zostawi. Wymyślają więc zabawę, która ma skłonić dziewczyny do tego, by pokazały swoje wdzięki – Eva wymyśla zagadkę, a dziewczyny mogą zadać tyle pytań, ile części ubrań mają na sobie. Za każdą złą odpowiedź muszą zdjąć coś ze swojej garderoby. Jeśli wygrają, zdobędą 200 euro, jeśli przegrają, będą musiały zrobić to, czego chłopcy zażądają.
W tak gorące i parne lato dziewczyny przychodzą co raz skąpiej ubrane, a wraz z każdą kolejną, odpowiedz są coraz to bardziej błędne. Żadna z nich nie potrafi wyjaśnić co wydarzyło się w pokoju, w którym mężczyzna wisi na stryczku nad wielką kałużą…

Wraz z rozwijającą się wyobraźnią chłopców i buzującymi w nich hormonach, zasady zabawy stają się co raz śmielsze. Eva co raz to dobitniej uświadamia sobie, jak ciężko jest być muszkieterką wśród muszkieterów.

Parę lat później dziewczyna powraca do rodzinnej wsi. Pragnie zmierzyć się z przeszłością i zadać jej ostateczny cios.

“Szpadel” – powieść wielowymiarowa

Lize Spit stworzyła powieść, która zawiera w sobie wiele elementów. Z jednej strony jest to literatura piękna, momentami bardzo poetycka, z drugiej strony buduje w czytelniku napięcie, jak najlepszy kryminał. Ale jest też trzecia strona – opowiada o czymś, obok czego nie da się tak po prostu obojętnie przejść. Autorka przedstawia nam parny i duszny świat nastoletnich ciał, pragnących bliskości, wiary w bezgraniczną i odwzajemnioną przyjaźń.
Opisuje nam świat dzieci, bez dorosłych i świat dorosłych, nad którymi odpowiedzialność biorą dzieci. Nie dość jest opisać krótko o czym opowiada fabuła; szereg pobocznych postaci – pobocznych, choć narysowanych mocną kreską – daje o sobie znać niemalże na każdej stronie. Kim jest ojciec, który pokazuje córce przygotowany stryczek? Albo pijana matka, która po przyjęciu wraca na taczce wieziona przez męża? Brat, który wtyka kocicom patyczki do uszu w tyłek, by ulżyć im podczas rui, a następnie znika bez słowa?  Siostra, która wraz z każdym dniem ściera się, jakby ktoś przeciągnął gumką od ołówka po kartce papieru? Kim jest kobieta, która w mięsnym sklepie tłucze kotlety, przymykając oczy na to, jakiego okrucieństwa dopuścił się jej syn?

Świat Lize Spit jest wielobarwny, najczęściej jednak przybiera krwawy kolor rdzy, jej zapach i smak. To świat okrutny, w którym dzieje się zło, ukrywające się za postacią niewinności i szczęścia. To świat trójki dzieci, które bardzo się pogubiły, a dookoła nie było nikogo, kto zainteresowałby się tym, co dzieje się szopach, oborach i kurniku, w którym czasem się spotykały. Przeczytajcie “Szpadel”!

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: