Dr Matthew Walker “Dlaczego śpimy?” – potęga snu

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego śpimy? Ile czasu poświęcacie na sen? Jesteście skowronkami, które lubią wcześnie kłaść  się spać i wcześnie wstawać, czy sowami, które z kolei postępują odwrotnie – późno się kładą i późno wstają? Poświęcacie czas na odpoczynek i śpicie dobrze, czy jesteście w ciągłym biegu?

Dwie trzecie dorosłych osób żyjących w krajach rozwiniętych nie przesypia zalecanych ośmiu godzin dziennie. Co więcej, zbadawszy grupę osób, która przez 10 dni przesypiała 6 godzin w nocy okazuje się, że koncentracja u takiej osoby spada do takiego poziomu, jakby nie spała przez 24 godziny. Czy zdajecie sobie sprawę jaki wpływ ma sen na Wasze zdrowie i samopoczucie?

Dlaczego śpimy? Odpowiada dr Matthew Walker

Matthew Walker postanowił poświęcić swoje życie zawodowe badaniom nad najbardziej fascynującą dziedziną medycyny – postanowił zbadać, dlaczego śpimy. Wieloletnie badania i eksperymenty doprowadziły go ostatecznie do napisania książki, którą można potraktować jako poradnik, mający nam udzielić odpowiedzi jak się wyspać, przestrogą, by nie spać za mało i naukowe dzieło, które ukoi ciekawość nienasyconych wiedzy.
Książka podzielona jest na cztery części, a każda z nim dotyczy innego zagadnienia: część I Sen: co to takiego?; część II Dlaczego powinniśmy spać; część III Jak i dlaczego śpimy?; a także część IV Od środków nasennych do przemiany społecznej.

Dlaczego sen jest ważny?

Odpowiedzieć na pytanie „Dlaczego śpimy?” można na kilka sposób: bo tak zaprogramowała nas Matka Natura, bo musimy nabrać sił, bo sen jest ważny dla zdrowia. Podobnych wytłumaczeń można znaleźć kilkanaście, ale wciąż nie dają one jednoznacznej odpowiedzi… Dlaczego akurat funkcjonujemy w ten sposób, że musimy znaleźć czas na sen? Dlaczego powinniśmy poświęcić na niego akurat 8 godzin, podczas gdy niektóre zwierzęta są w stanie spać dwa razy krócej lub dwa razy dłużej?
Czy wiesz, że kiedy mieszkańcy półkuli północnej cofają jesienią zegarki o godzinę (mogą więc spać godzinę dłużej), następnego dnia zdarza się drastycznie mniej zawałów?

Zarówno Margaret Thatcher, jak i Ronald Regan – dwie głowy państwa, które chętnie, wręcz z pewną dumą opowiadały o tym, że śpią tylko cztery-pięć godzin na dobę – zachorowali na Alzheimera.

 

Sen pomaga

Całkowity brak snu w końcu spowodował by osłabienie czynności życiowych, a po kilku dniach śmierć. Bez snu nie jesteśmy w stanie się uczyć. Uczniowie, którzy po wkuciu słówek z języka obcego kładą się spać, znacznie lepiej zapamiętują je nazajutrz. Sen pomaga nam prawidłowo trawić jedzenie, regenerować organizm, zapamiętywać, a nawet zapominać o traumatycznych wydarzeniach… Nic dziwnego, że osoby z depresją często przesypiają całe dnie – sen działa na nich, jak terapia.

Tylko ci pacjenci, którzy wyraźnie śnili o swoich bolesnych doświadczeniach, niedługo po ich wystąpieniu uwolnili się (w sensie medycznym) od swoich koszmarów i rok później byli zdrowi, nie wykazując żadnych klinicznych objawów depresji.

 

Dlaczego śpimy? – Czego dowiesz się w tej książce

Dr Walker pokazuje w książce, że zbyt długie spanie może być dla organizmu tak samo szkodliwy, jak niedobór snu. Na wielu przykładach ukazuje skutki niedoboru snu, które prowadzą do wypadku, chorób, a nawet śmierci. Dodatkowo opisuje nie tylko medyczne aspekty zdrowego snu, lecz także skupia się na marzeniach sennych i fazach snu, w których one występują. Analizuje sny i opowiada o tym, co mogą dla człowieka znaczyć.  Cała  książka poparta jest wieloma badaniami, które nadają obrazowość temu, co opisane. To fantastyczna pozycja nie tylko dla osób miłujących się w literaturze popularnonaukowej, lecz dla każdej osoby, która choć raz w życiu zadała sobie pytanie „dlaczego?”. Matthew Walker potrafi zaciekawić czytelnika, przytaczając w tekście nie tylko liczby i medyczne zalecenia. Opisuje również anegdoty, wyniki eksperymentów, a nawet rysunki, które na dłuższą chwilę przyciągną Wasz wzrok. A poza tym… ta książka to w końcu dobry pretekst, żeby się wyspać. Jak sam autor podkreśla, nie będzie miał Wam za złe tego, że zdrzemniecie się podczas lektury!

 

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: