Nathalie Ferlut, Tamia Baudouin “Artemizja” – pierwsza malarka

„Artemizja” to kolejna wydana przez Wydawnictwo Marginesy powieść graficzna. O pierwszej z nich – „Neurokomiksie” – pisałam Wam już wcześniej. Tym razem czas na przedstawienie kolejnej propozycji – opowieści o niesamowicie utalentowanej kobiecie, wobec której świat pełen mężczyzn nie miał litości.

Artemizja – dziewczyna w świecie mężczyzn

Przez długi czas malarstwo było domeną mężczyzn. To, że kobieta mogłaby mieć pędzel i sztalugę w ręce, było nie do pomyślenia. Jednak w pewnej rodzinie, na przekór wszystkiemu i wszystkim, dokonywał się ten haniebny czyn. Artemizja Gentileschi wraz ze swoimi dwoma braćmi była pod opieką ojca. Orazio należał do grona uczniów Caravaggia w momencie, gdy ten osiągał sławę i pozycję jednego z najważniejszych ówczesnych malarzy. Choć usilnie starał się nauczyć synów malarstwa, oni nigdy nie przejawiali w tym kierunku ani zainteresowania, ani talentu. To w Artemizji stary Orazio znajdował wsparcie i pociechę, to na jej zdanie i opinię mógł liczyć. Z biegiem czasu w ślad za starym powiedzeniem „tylko głupi uczeń nie przerośnie mistrza”, sam Orazio mógł uczyć się nowych rzeczy od córki…

Artemizja

Gdy spokój zostaje zmącony…

Ale nie każda bajka ma pozytywne zakończenie. Nie zawsze wszystko układa się tak, jak byśmy tego chcieli… Zapracowany Orazio z biegiem czasu znajdował coraz mniej wolnych chwil dla swojej córki. Praca nad freskiem pochłonęła go do tego stopnia, że nie zauważył dokonującego się obok niego zła. Nie podjął też odpowiednich kroków, by je zatrzymać i uchronić przed nim córkę.

„Artemizja” – opowieść o niezwykłej sile i pasji

Artemizja to opowieść o niesamowitej kobiecie, która dostała się do Akademii w momencie, gdy było to rzemiosłem zabronionym dla kobiet.

Dopiero znając życiorys Artemizji Gentileschi uświadamiamy sobie, że nic nie jest niemożliwe, nawet jeżeli okraszone ogromnym bólem i cierpieniem. By uzyskać to, o co Artemizja całe życie walczyła – możliwość uprawiania sztuki – musiała przemierzyć wiele trudnych dróg. Wyznaczały szlaki takie jak wstyd, hańba czy potępienie. Artemizja była obrażana, nieszanowana i gwałcona… W walce o sprawiedliwość i spełnienie marzeń pokazała jednak, że kobieta może mieć nadprzyrodzoną siłę i cierpliwość.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: