Sarah Perry “Wąż z Essex” – opowieść o strachu i pożądaniu

“Wąż z Essex” to książka, o której było głośno jakiś czas temu. Bezwstydnie powiem, że nauczyłam się oceniać książki po okładce i jestem typem okładkowej sroki. Gdyby nie ta przepiękna oprawa, raczej nie sięgnęłabym po “Węża z Essex”. Tymczasem po lekturze jestem pełna “ochów i achów”. Czy znajdzie się też jakiś haczyk?

Mityczny stwór powraca do Aldwinter

Cora Seaborne jest bohaterką, która wielu kobietom przypadnie do gustu. Niekonwencjonalna, lubiąca iść pod prąd i stawiać wyraźną kropkę na końcu swojego zdania. Nikt nie odważyłby się jej sprzeciwić – jeżeli coś postanowi to wiadomo, że tak już musi być i nic jej w tym nie przeszkodzi. Po wyzwoleniu się ze związku, w którym nie doznała ani grama miłości, postanowiła w końcu zacząć żyć. Ale żyć tak naprawdę – oddychać pełną piersią, nie bać się wyzwań, nie zważać na zdanie innych. Na co dzień, pod swoją grubą skórą, nosi jednak również smutek, którego nie jest w stanie się pozbyć. Wyjeżdżając ze stolicy wraz z przyjaciółką i synem ma nadzieję, że świeże powietrze wszystkim dobrze zrobi. Cora musi uporać się z demonami przeszłości i nabrać odwagi, by zrealizować swoje plany.

Kiedy dociera do niej plotka, że w pobliskiej miejscowości w ciemnych wodach Blackwater żyje mityczny stwór wie, że musi go zobaczyć. Choć mieszkańcy Aldwinter drżą przed wężem, który zbiera już swoje pierwsze ofiary, Cora marzy o zaklasyfikowaniu nowego gatunku. Dotarłszy na miejsce poznaje pastora Williama Ransome’a, który nie wierzy w istnienie węża. Z ambony zmaga się z parafianami, by przestali trwać w zabobonach, a otworzyli umysł na Boga. Z biegiem czasu Willa i Corę połączy uczucie trudne do zdefiniowania.

Wąż z Essex

Wąż z Essex – historia, która mogłaby się zdarzyć wszędzie

Na miejsce akcji autorka wybiera Anglię – i dobrze, bo to strzał w dziesiątkę. Gdzie indziej mógłby się pojawić mityczny potwór, jak nie w spowitej mgłą, okrytej błotniskami małej, rybackiej miejscowości? Klimat kraju idealnie wpisuje się w złowrogą opowieść o wężu, który przybywa ponownie, by zgładzić ludzkość. Zaginione zwierzęta oraz mieszkańcy wioski tylko nasycają strach innych. Ludzie boją się pojawiać na błoniach, nie wypuszczają też dzieci późnym wieczorem. Niektórzy mają wrażenie, że w nocy czują jego smród, a wąż szepce im coś do ucha. By ukoić strach pozostaje znaleźć odpowiedź na pytanie: czy mityczny stwór faktycznie czai się w rzece, czy może jest tylko wytworem wyobraźni?

Pochwała miłości?

Na okładce książki zapisane jest “Wąż z Essex to pochwała miłości w jej najprzeróżniejszych postaciach”. Bohaterami rządzą bardzo silne uczucia, z których każde jest inaczej scharakteryzowane. Miłość potrafi być szaleńcza, a jej kres prowadzi do obłędu. Może być też nieśmiała, przez co strach przed tym, co nieznane, każe tkwić w miejscu. Ale jednocześnie pojawia się tu też bardzo ważny dylemat: czy można jednocześnie kochać dwie osoby różnymi uczuciami? Czy można dokonać zdrady bez wyrzutów sumienia? I czy w sytuacji, gdy kocha się podwójnie, zdrada może być czymś naturalnym? Sarah Perry każe się też zastanowić nad tym, czy w miłości można posiłkować się substytutami? Czy można zadowalać się półśrodkami, nie mając tego, co wymarzone?

Wąż z Essex to opowieść wielowymiarowa

“Wąż z Essex” to taka opowieść, która dotyka jednocześnie kilku płaszczyzn. Tak, jak napisałam wyżej, opowiada o różnych imionach miłości w bardzo subtelny i delikatny sposób. Dodaje to mrocznej opowieści o potworze kruchości i łagodności, a czytelnika skłania do refleksji i – kto wie – może uronienia jednej łzy?
Bohaterowie stworzeni przez autorkę są postaciami namacalnymi, z których każdy targany jest różnymi problemami i emocjami. To niesamowite, że tworząc tak szerokie grono bohaterów Sarrah Perry była w stanie oddać nastrój i osobowość każdego z nich w tak precyzyjny sposób.
Legenda o wężu nadaje całokształt całej powieści i stwarza niepowtarzalny klimat. Wiejskie wierzenia spajają opowieść w wielu miejscach i sprawiają, że każdy z bohaterów przechodzi swoistą przemianę.

“Wąż z Essex” to niesamowita powieść, po którą z pewnością sięgnę jeszcze raz w przyszłości. Choć najchętniej zrobiłabym to już teraz, od razu po lekturze.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: