Salvatore Scibona “Każdy” – opowieść o męskim świecie

“Każdy” to książka, która bardzo mnie zaciekawiła, przez wzgląd na to, że jej autor był finalistą Natonial Book Award. Staram się sięgać po te współczesne powieści, które nie tylko doceniane są na skalę światową, ale i uważana za ważne czy przełomowe. Sama powieść jest z resztą reklamowana jako najbardziej wyczekiwana premiera 2019 roku w USA. Jestem ciekawa, czy Was takie slogany zachęcają, do sięgania po wybrany tytuł, czy raczej od niego odpychają? Jeśli chodzi o mnie, to bez wątpienia ta pierwsza opcja – zawsze kieruje mną ciekawość. Czuję, że muszę sprawdzić, co w tej książce urzekło innych i czy również dla mnie stanie się tak ważną powieść. Dlatego też dziś – Salvatore Scibona i powieść pt. “Każdy”.

Tajemnica chłopca z lotniska

Salvatore Scibona rozpoczyna swoją powieść od pozostawionego na lotnisku chłopca. Janis staje się dla wszystkich wielką tajemnicą – wychodzi z toalety, rozgląda się za swoim tatą, a kiedy ten się nie zjawia i zaczyna się nim interesować ochrona lotniska, postanawia przestrzegać tych zasad, które mu wpojono. Nie pozwala się sobą zaopiekować, nie wyjawia swojego imienia, nie mówi skąd pochodzi. Milczy. Staje się jeszcze większą zagadką, gdy pracownicy lotniska odkrywają, że chłopiec nie posiada żadnego bagażu, ani dokumentów. Jedynym, co ma przy sobie, jest plik amerykańskich dolarów. Kim jest tajemniczy chłopiec? Dlaczego przebywa na lotnisku sam? Gdzie podziali się jego rodzice? Czy ktoś zostawił go tam naumyślnie, czy może Janis się zgubił? Jaką historię ukrywa dziecko?

“Każdy” to opowieść wielopokoleniowa

Obraz może zawierać: 1 osoba

Rozpoczynająca się w Hamburgu pierwsza scena jest zaledwie wstępem do wielopokoleniowej, rodzinnej sagi. W następnych rozdziałach finalista National Book Award przedstawia nam głównego bohatera książki – Volliego – opowiada jego historię, po czym zabiera nas na wojnę pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki, a Wietnamem. To właśnie w tym momencie autor naświetla bezsens konfliktów. Pokazuje czytelnikom wojnę pomiędzy Wietnamczykami a Amerykanami z zupełnie innej strony – jako wojnę zupełnie niewidzialną, a z drugiej strony tak bardzo ważną dla świata.

Dalsze losy bohatera toczą się błyskawicznie, aż w końcu dowiadujemy się kim jest Janis i co łączy go z przedstawionym nam żołnierzem. Fabuła książki jest tak obficie nasycona wątkami, że nie sposób nie zdradzić tu pewnych szczegółów. Pozwólcie zatem, że nie będę próbowała nawet jej streszczać. Dość powiedzieć, że los stawia bohaterów w różnych sytuacjach, niejednokrotnie przypierając ich do ściany i pokazując, że czasem nie można pójść na kompromis.

Męska historia

Zdziwiło mnie, jak bardzo ta książka jest męska. Sięgając po nią, nie miałam żadnych konkretnych oczekiwań – byłam po prostu ciekawa tego tytułu. Tymczasem, choć początek wcale na to nie wskazywał, okazało się, że jest to powieść o mężczyznach – ich emocjach, uczuciach, przeżyciach. To kawałek literatury opowiadający o relacjach na linii ojciec-syn, pokazywanych przez różnych bohaterów i w różnym czasie. “Każdy” ukazuje, że błędy popełnione przez jedno pokolenie, przechodzą na drugie, a nawet kolejne.

To w dużej mierze opowieść o wojnie, choć nie tylko. Wątki przygodowe również się tutaj pojawiają. Salvatore Scibona stworzył powieść, za którą w pewnych momentach ciężko jest nadążyć. Wymaga ona od czytelnika pełnego skupienia, ponieważ nie daje chwili oddechu – aby ją zrozumieć, trzeba wspólnie z autorem podążać za myślami, które przelał na kartki papieru.

Najbardziej wyczekiwana premiera i jedno z najważniejszych dzieł?

Nie mogę powiedzieć, że “Każdy” mnie zawiódł, ponieważ kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej powieści i jaka będzie ona w odbiorze. Salvatore Scibona był dla mnie autorem kompletnie nieznanym. Ta książka nie stanie się dla mnie jednak ważnym dziełem. Niejednokrotnie poczułam się zmęczona mnogością wątków, jakie wprowadzał autor, ale przyznam, że część wojenną czytałam z wypiekami.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: