Joanna Bator “Gorzko, gorzko” – rodzinna saga na 4 głosy

“Gorzko, gorzko” to książka, z okazji której wydania bardzo się ucieszyłam! Po książki Joanny Bator sięgałam na przełomie liceum/ studiów, czyli jakieś 6 lat temu, z polecenia mojej polonistki. Tęskniłam za jej stylem, za sposobem snucia opowieści, za kreacją bohaterów i klimatem polskich małych miasteczek. Pamiętam, że gdy czytałam  moją pierwszą książkę Bator – “Piaskową Górę” – byłam pod wrażeniem tego, w jak niezwykły sposób opisuje naszą polską zwyczajność i codzienność.

Księgarnia internetowa Tania Książka umożliwiła mi powrót na Dolnyśląsk i sprawdzenie, czy ta proza nadal mi odpowiada. A jakże – to był strzał w dziesiątkę! “Gorzko, gorzko” to fantastyczna opowieść, która pozostanie ze mną na dłużej.

“Gorzko, gorzko” – polska saga rodzinna z czterema bohaterkami

Gorzko, gorzkoSłodka Berta z długimi warkoczami i rękami wprawionymi w obrabianie mięsa popełnia zbrodnię, która niczym przykry zapach gotującego się mięsa ze świeżą krwią, będzie korcić w nosie następne pokolenia kobiet.

Barbara wychowuje się w rodzinie bez miłości. Potrafi dobrze rzucać nożami i żyje w przekonaniu, że wszystko co uda jej się zdobyć – słodkiego pączka z lukrem czy kawałek kiełbasy – należy się Bogu. Karmi więc po kryjomu swojego Boga licząc na to, że ten również będzie o niej pamiętać.

Violetta przez “V” i dwa “t” to kolejna z rodziny Serce kobieta, która nie zaznaje miłości i przez jej brak nie potrafi pokochać ani siebie, ani innych. Żyje w ciągłym przekonaniu że jest niewystarczająca: niezbyt mądra, niezbyt ładna, niezbyt ciekawa. Lubi kreować nowe historie i wymyślać dla siebie coraz ciekawsze biogramy. Tuła się w poszukiwaniu swojego ja, a świat nie jest dla niej litościwy.

Kalina – córka Violetty przez “V” i dwa “t” to najmłodsza i ostatnia bohaterka tej sagi, która próbuje odkryć rodzinne tajemnice i podzielić się z czytelnikiem tą historią.

Jak żyć z tym, czego się dowiedziało? Czy zawsze istnieje wyjście z sytuacji i pewność, że “wszystko będzie dobrze”? Czy wspomnienia, jakie w spadku po sobie pozostawiły matka, babcia i prababcia nie okażą się zbyt ciężkie dla młodej dziewczyny? Czy oprócz swojego przysłowiowego krzyża, Kalina da radę udźwignąć również bagaż doświadczeń własnej rodziny?

Cztery kobiety, cztery głosy, cztery historie

Joanna Bator przedstawia swoim czytelnikom cztery bohaterki, które przejmują opowieść według ustalonej kolejności – według starszeństwa. Ten układ trwa od początku, aż do końca książki, a czytelnik odkrywa rodzinne tajemnice – wszak nie zawsze po kolei – ale ostatecznie cała zagadka układa się w całość. Pytania, które nurtowały na początku – Dlaczego słodka i niewinna Berta popełniła zbrodnię?; Gdzie Barbara nauczyła się rzucać nożami? Dlaczego Violetta otworzyła “słoik” Pandory? – nie dają ukojenia, pomimo prawdy, jaką udało się odkryć, lecz jedynie zgłębiają chęć na więcej.

Powieść, po którą warto sięgnąć

Bator po raz kolejny udowadnia, że w snuciu polskich historii jest najlepsza – doskonale potrafi oddać klimat polskiej rzeczywistości, małych miasteczek i prowincjonalności, okraszając wszystko nutką zbrodni, szczyptą realizmu magicznego i silnymi postaciami kobiecymi.
Nie spotkałam się z tak cudownym oddaniem polskości w żadnej innej książce. Czytając “Gorzko, gorzko” przeniesiecie się co prawda w różne czasy, które zwieńczone będą różnymi wydarzeniami, ale te duszne lata 90′ najbardziej Was zachwycą!

Czytałam tę książkę tydzień, co jak na mnie jest naprawdę długo. Po lekturze siedziałam chwilę z jeszcze otwartą książką na kolanach i próbowałam sobie wszystko uporządkować. Byłam pod wrażeniem tej historii, dynamiki i bohaterek – z jednej strony zupełnie różnych, z drugiej, tak bardzo ze sobą złączonych. Nie dziwię się, że “Gorzko, gorzko” znalazło się na liście bestsellerów Taniej Książki. To fenomenalna powieść!

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: