Zośka Papużanka “Kąkol” – opowieść o rodzinie i wsi

“Kąkol” to najnowsza powieść Zośki Papużanki. Muszę przyznać, że podchodziłam do niej z rezerwą, ponieważ jej poprzednia książka – “Przez” – nie wzbudziła mojego zachwytu. Tym razem było jednak inaczej – autorka zabiera nas na polską wieś, gdzie bohaterami są członkowie wielopokoleniowej rodziny. Nie tylko upalne lato powoduje, że jest tam duszno, jak w kotle – to zasługa panującej wśród ludzi atmosfery. Papużanka dotykając tego ponadczasowego tematu, jakim są rodzinne relacje, dostarcza nam nie lada uczty i udowadnia, że jak nikt potrafi snuć świetne opowieści.

“Kąkol” – opowieść o rodzinie

KąkolRodzina z miasta – matka, ojciec i trójka ich dzieci – postanawiają wybrać się na wakacje na wieś. W tym celu od rana w domu odbywają się przygotowania: pieczenie ciasta, przyprowadzanie auta pod mieszkanie i – przede wszystkim – ogólne rozdrażnienie i zdenerwowanie wyczuwalne u każdego… Bohaterowie w domu rodzinnym mężczyzny mają spędzić najpiękniejsze i najcieplejsze dni lata. Zabawa – tak nazywa się ta miejscowość – to wieś porośnięta rabatkami, pagórkami, ze złotymi kłosami na łąkach i zapachem świeżych malin, unoszącym się w powietrzu. Jeżeli jednak oczekujecie na tym etapie historii o ich sielskim wypoczynku i przygodach, jakie ich spotkały – jesteście w błędzie. Już od samego początku historii można odczuć, że coś jest nie tak, jak powinno. Przed wyjazdem atmosfera panująca w domu jest gorąca, lecz nijak ma się do temperatury, jaką osiągnęła po dotarciu na miejsce.

Narratorka patrzy na świat oczami kilkunastoletniego dziecka i z tej perspektywy też nam go przedstawia. Rysuje nam obraz despotycznego dziadka, który swe rządy sprawował ciężką ręką. Karał za rzeczy, których się nie zrobiło i budził grozę, ilekroć tylko pojawił się w pobliżu. Przedstawia nam ojca, który stale wydaje się być czymś zajętym – oddalając się tym samym od rodziny. Tworzy również obraz kobiet: matki, jako postaci wyidealizowanej i czystej, ale odrzuconej przez rodzinę męża; babci, samotnej w swym małżeństwie; ciotki, próbującej żyć po swojemu, lecz tym samym zatruwającej świat swoim jadem.

Kto w tej powieści jest tytułowym kąkolem – chwastem, niszczącym uprawy? Czy to dziecko, które przysparza problemów? Dziadek bez serca? Jedna lub druga ciotka, odgrywająca swój teatrzyk? A może nieporadni mężowie, zajęci tylko swoimi sprawami?

“Kąkol” opowiada o tęsknocie i próbie zrozumienia

“Kąkol” to opowieść o powrocie: do wakacji, do rodziny i spojrzenia na świat oczami dziecka. Narratorka książki próbuje zrozumieć dorosłe sprawy, lecz te drzwi są przed nią zamknięte, a klucz posiadają dorośli. To również historia tęsknoty za czymś, co zostało utracone już na zawsze, rodzinnych relacji i dziedzictwa, którego nie da się zmienić.

Na wsi – choć posiada wszelkie predyspozycje do tego – nie wszystko jest idealne i słodkie. Pojawiają się również kąkole, chwasty, które niszczą dobre ziarna. Po raz kolejny literatura udowadnia nam, że świat dorosłych potrafi często być toksyczny, podczas gdy świat dziecka jest niewinny.

Zośka Papużanka z dbałością o każdy szczegół oddaje miejsce, do którego zabiera swoich bohaterów i czytelników. Czuć zapach suchej trawy, parzące promienie słońca na skórze i smak maliny, rozpływających się w ustach. To historia rodzinna, posiadająca wiele warstw, a każdą z nich odkrywa się z równie wielką przyjemnością. To doskonała powieść na nadchodzące lato!

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: