Isabel Allende “Córka fortuny” – jak wiele można zrobić w imię miłości?

“Córka fortuny” to kolejna powieść Isabel Allende, którą miałam okazję przeczytać. Bardzo się cieszę, że w tym roku poznaję twórczość tej autorki, bowiem sercem bardzo mi blisko do literatury iberoamerykańskiej. W tej powieści tematem przewodnim znów jest miłość, choć oczywiście tło historyczne jest tu bardzo wyraźnie zarysowane. Z pewnością jest to gratka dla tych czytelników, którzy zachwycili się “Domem duchów”. Isabel Allende po raz kolejny buduje silne kobiece postacie, trzymające mocno za sznury swój los i sterujące nim, pomimo nieprzychylnych wiatrów.

Córka fortuny“Córka fortuny” – ile można zrobić dla miłości?

Głowna bohaterka powieści – Eliza – zostaje znaleziona przed drzwiami bogatej rodziny Sommersów. Zawinięta w męską koszulę, włożona do skrzyni po mydle wzbudza litość rodzeństwa, które wbrew wszystkiemu postanawia dziewczynkę przygarnąć. Obawy, że padną ofiarami wścibskich plotek, przegrywają z miłością, jaką Miss Rose obdarzyła maleństwo. Nie mając okazji tulić w ramionach własnego dziecka, postanawia zostać opiekunką dla podrzuconego bękarta i zapewnić dziewczynce najlepszą możliwą przyszłość. Dlatego choć w żyłach Elizy nie płynie krew Sommersów, postanawia ją wychować jak własną córkę. Los jest jednak przewrotny i planuje dla Elizy zupełnie inną przyszłość. Dorastająca dziewczyna daje się porwać wichrom namiętności tak, jak w młodych latach zrobiła to jej opiekunka. Ale czy jej wybranek jest na pewno tym właściwym? Podążając za miłością swojego życia, Eliza wyruszy w podróż do Ameryki, która przeżywa gorączkę złota. Pozna ludzi zdeprawowanych, przejdzie przemianę, zetknie się z biedą, rozczarowaniem, ale zazna również tego słodkiego uczucia, jakim jest prawdziwa przyjaźń. Podczas swojej wędrówki wielokrotnie będzie zadawać sobie pytanie: jak wiele można zrobić dla miłości? Czy gdy pozna na nie odpowiedź, nie będzie już za późno?

Doskonałe połączenie romansu i powieści historycznej

Isabel Allende w doskonały sposób osadza swoich bohaterów w samym środku przełomowych wydarzeń historycznych. Bardzo lubię takie powieści, w których w tle dla rozterek bohaterów dzieje się wielka historia. Nie inaczej jest w tym przypadku – autorka lekkim piórem opisuje przełomowe historyczne wydarzenia. Takie powieści – duszne, parne i gęste – lubię czytać właśnie w lato. Jest w nich mnóstwo uczuć, namiętności, emocji, skłębionych myśli. Jedynym, czego mi brakowało tym razem w prosie Allende, to realizm magiczny. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, że jest go tutaj o wiele mniej niż w “Domu Duchów”.

“Córka fortuny” to powieść, którą z czystym sumieniem mogę Wam polecić. Myślę, że proza Allende jest doskonała, by rozpocząć swoją przygodę z poznaniem literatury Ameryki Południowej.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: