Marzena Mróz-Bajon “Domy pisarzy” – jak mieszkali i żyli ci pisarze?

“Domy pisarzy” to nowość wydawnicza, na którą czekałam z podekscytowaniem. Gdy tylko dowiedziałam się o premierze tej książki, poczułam ciarki na plecach. “Muszę ją mieć!”-  pomyślałam. Marzena Mróz-Bajon udaje się w podróż, której pozazdrościłby jej nie jeden czytelnik. Nie ma chyba fana, który nie zastanawiałby się, jak wygląda codzienność jego idola. To właśnie autorka podaje nam na tacy. Marzena Mróz-Bajon rusza śladami swoich ulubionych autorów, sprawdzając jak wyglądały ich domy rodzinne, mieszkania, w których spędzili większość czasu, czy też te, w których dokonali żywota. To literacka podróż, której każdy czytelnik jest ciekaw.

“Domy pisarzy” – codzienność wielkich twórców

Domy pisarzyGdzie mieszkali Mrożek, Vargas Llosa, Oscar Wilde i Hemingway? Jak w rzeczywistości wyglądała natura, którą opisywał Marquez, Bułhakow czy Miłosz? Jak wyglądał dom Trumana Capote’a, Ezry Pounda czy Tomasza manna? Jaką codzienność sobie zbudowali jedni z najwybitniejszych pisarzy na świecie?

Marzena Mróz-Bajon wchodzi z butami w najintymniejsze zakamarki życia tych pisarzy. Dociera do domów, w których przyszli na świat, sprawdza mieszkania, w których żyli z żonami, kochankami, dziećmi. Poszukuje w końcu tych ostatnich miejsc, w których pożegnali się ze swoją twórczością i życiem.

Wchodząc do ich mieszkań poszukuje najintymniejszych przedmiotów – tych codziennego użytku. Próbując wejść w ich skórę patrzy na niebo, które mieli nad sobą i widok z okna, który rozciągał się przed nimi. Sprawdza ścieżki, którymi mogli podążać, wyobraża sobie ich codzienność. Autorka odbywa podróż, która jest fascynującą dla każdego czytelnika. Wszyscy chcielibyśmy się dowiedzieć jakim był, nasz ulubiony autor, w zwykłym życiu. Przemierzać obce miasta i kraje po jego śladach, szukać ich w zwykłej codzienności.

“Domy pisarzy” – zwykłe życie wielkich twórców

Marzena Mróz-Bajon dokonuje bardzo subiektywnego wyboru pisarzy, których domów postanawia poszukać. Są to twórcy, którzy na różnych etapach jej życia ją zainspirowali. Znajdziemy tu szeroki wachlarz postaci: od tych z rodzimego podwórka, przez twórców literatury iberoamerykańskiej, klasyków, aż po poetów. Muszę przyznać, że sam wybór pisarzy bardzo mi odpowiadał – był dokonany zgodnie z moim gustem literackim. Po lekturze czuję jednak pewien niedosyt. Autorka równie subiektywnie opisała swoją podróż, nie pozwalając czytelnikowi nasycić się ciekawostkami i faktami o życiu samego autora czy jego twórczości. Jest to jej osobisty zapis z podróży, swoisty pamiętnik, lecz z pewnością nie rzetelny reportaż. Każdemu autorowi zostało poświęcone zaledwie kilka stron, dlatego też lektura upłynęła mi bardzo szybko. Byłabym usatysfakcjonowana, gdyby w tym zbiorze znalazło się więcej opowieści – lecz tak, czegoś mi brak.

“Domy pisarzy” to jednak bardzo ciekawa rzecz. Z pomysłem odnalezienia prywatnych miejsc wyjątkowych twórców spotkałam się pierwszy raz. Sama z chęcią taką podróż bym odbyła, próbując napawać się każdą jej chwilą. W jakim kubku Marquez zwykle pił kawę? Czy miał wygodne krzesło, umożliwiające pracę, czy musiał często zmieniać pozycję? Jaki widok miał z salonu? Dokąd chodził na spacery?

Podróż literacka śladem swoich ulubionych autorów i bohaterów ich książek musi być fascynującym przeżyciem!

Pozdrawiam,
Kasia

Share: