Oscar Wilde “Zbrodnia Lorda Artura Saville” – klasyka w innym wydaniu

“Zbrodnia Lorda Artura Saville” to książka zupełnie inna, niż się spodziewałam. Klasyka, ale nie taka, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni. Nie znam zbyt dobrze twórczości Oscara Wilde’a. Przyznam szczerze, że miałam okazję przeczytać jedynie “Portret Doriana Graya” i to dosyć dawno – w licealnych czasach. W tym zbiorze nowel autor znacząco uśmiecha się do czytelnika i puszcza do niego oko. Nie ma tu przewidywalnej fabuły, jaką zwykle spotykamy w powieściach klasycznej, nie będziecie się też nudzić. Gwarantuję, że czasem powieje grozą, a czasem ubawicie się po pachy!

Zbrodnia Lorda Artura Saville – zbiór nowel w wydaniu Oscara Wilde’a

Zbrodnia Lorda Artura SavilleLord Artur Saville wiedzie życie typowe dla swojej klasy. Ma ambicje, plany, a niedługo zamierza się ożenić. Mogłoby się wydawać, że to wymarzone życie – on sam z resztą też tak sądzi. Jego spokój zostaje jednak zburzony, kiedy podczas wieczoru towarzyskiego u pewnej dystyngowanej damy, Lord Saville daje sobie powróżyć z dłoni. Uczestnicy zabawy traktują ją z wielkim dystansem… Ale nie Lord Artur… Widząc jak specjalista zbladł, odczytawszy jego przyszłość, pragnie się dowiedzieć za wszelką cenę, jaki los go czeka. Oscar Wilde wchodzi tu w pierwszą grę z czytelnikiem, zadając pytanie, na które nie ma odpowiedzi: czy istnieje coś takiego, jak przeznaczenie? A może to my – ludzie – mamy jedyny i prawdziwy wpływ na nasze losy? Lord Artur Saville ślepo podporządkowuje się wizji, którą przedstawił mu nieznajomy specjalista, aż w końcu doprowadza do tragedii.

Choć nowela ta ma fatalny w skutkach koniec, jest najlepszą i najzabawniejszą – w mojej opinii – z całego zbioru!

Jeśli lubicie opowieści o duchach, również znajdziecie tutaj coś dla siebie. Oczywiście, tak, jak wspominałam już wcześniej – w zupełnie innej formie, niż moglibyście się spodziewać. Wyobraźcie sobie stare, mroczne domostwo, którego mury skrywają tajemnice. To przecież oczywiste, że w takim miejscu musi się znajdować również duch! Okazuje się jednak, że trafia on na ludzi, którzy… wcale się go nie boją! Sfrustrowany duch zaczyna prowadzić z nimi walkę, jednakże prawie w każdym starciu dostaje bęcki.

Przybliżyłam Wam tylko dwie z pięciu nowel Oscara Wilde’a, ale zapewniam, że takich smaczków jest w tej książce więcej!

Klasyka inna niż wszystkie

“Zbrodnia Lorda Artura Saville” to niewielka objętościowo książka, w której skład wchodzi 5 historii. Całość liczy sobie zaledwie 160 stron, dlatego połkniecie ją w jeden wieczór. Szczególnie polecam lekturę podczas mrocznego wieczoru: burzowego, z porywistym wiatrem.

Oscar Wilde raczy swoich czytelników dawką humoru, ironii, ale nie omieszka również pozostawić nutki grozy. Każde z opowiadań ma w sobie coś intrygującego i ciężko przejść obok nich obojętnie. Opowiadania nie tylko bawią, ale i uczą, skłaniają czytelnika do refleksji, często w złośliwy sposób komentują naturę ludzką. Autor zwraca się do nas w bardzo ironiczny sposób, ale właśnie to sprawia, że te nowele czyta się fantastycznie.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: