Kate Morton “Milczący zamek” – tajemnice skrywane przez stare mury

“Milczący zamek” to powieść dokładnie taka, jaką lubię – pełno w niej tajemnic i skrywanych uczuć, bohaterów z pazurem, a akcja dzieje się w tle starego, ponurego dworu. Tu duchy szepczą swoje historie, a gęsta i lepka angielska mgła przykrywa grubym szalem ich słowa, nie pozwalając im wydostać się na powierzchnię. Dajcie się ponieść tej historii – poznajcie opowieść o trzech siostrach, mrocznym domostwie i krzywdzie, która pomimo upływu czasu nie zdążyła wyblaknąć.

“Milczący zamek” – opowieść o przeszłości bolesnej, jak rozjątrzona rana

Milczący ZamekPo ponad pięćdziesięciu latach w ręce Eddie i jej mamy trafia niegdyś zagubiony list. Wydarzenie to wytrąca z równowagi obie kobiety – matkę, bo rozdrapane zostają stare rany, oraz Eddie, bo dowiaduje się, że mama skrywa tajemnice, o których nie chce rozmawiać. Nadawcą listu jest kobieta o kosmicznie brzmiącym imieniu: Juniper Blythe, zamieszkała w Zamku Milderhust. To właśnie tam matka naszej bohaterki – Eddie, została ewakuowana z Londynu w trakcie wojny. Co wydarzyło się w tym czasie trudnym dla wszystkich? Dlaczego nie chce o tym rozmawiać z własną córką? Czy doznała tam krzywd, o których ciężko jej zapomnieć? A może to ona wyrządziła komuś ból, a gryzące wyrzuty sumienia nie pozwalają jej spać spokojnie?

Pewnego dnia, podczas podróży samochodem, Eddie traci orientację w terenie. Los prowadzi ją do samego Milderhust. To staje się świetną okazją do zwiedzenia zamku i… poznania przeszłości matki. Grube, ponure mury skrywają jednak tajemnice, których nie chcą wydać bez ofiar. I choć duchy szepczą tam swoje historie, ułożenie całości, z tych rozsypanych puzzli będzie dla Edith nie lada wyzwaniem…

Zamek Milderhust, “Człowiek z Błota” i trzy tajemnicze siostry

Wkrótce bohaterka dowiaduje się, że Zamek Milderhust był zamieszkany przez Raymonda Blythe’a, autora jej ulubionej opowieści z dzieciństwa – “Człowieka z Błota”. Obecnie przebywają tam trzy siostry, córki znanego pisarza. Jedną z nich jest wspominana wcześniej Juniper Blythe…

Niedługo po tym, jak los zaprowadził ją do zamku, dostaje propozycję, której nie może się oprzeć. Jako redaktorka wydawnictwa, ma napisać wstęp do “Prawdziwej historii Człowieka z Błota” i wyjaśnić czytelnikom genezę utworu. Edith po raz kolejny wyrusza do zamku, próbując w nim odnaleźć ślad swojej matki. Czy prawda, którą usłyszy, nie okaże się – po raz kolejny – zbyt bolesna? Kim są tajemnicze siostry i dlaczego tak pilnie strzegą zamku? Co wydarzyło się pół wieku temu? A Raymond Blythe? Co stało się ze słynnym pisarzem? O czym, lub o kim, jest utwór “Człowiek z Błota”?

“Milczący Zamek” – mury, które skrywają tajemnice

“Milczący Zamek” to fenomenalna, napisana z rozmachem powieść o przeszłości, miłości, przyjaźni i bólu. Kate Morton pokazuje, że każde wydarzenie ma na nas wpływ. Jak potoczyłyby się losy bohaterów powieści, gdyby przed pięćdziesięcioma latami nie doszło do pewnych wydarzeń? Albo wręcz przeciwnie: gdyby doszło do innych? Czy jedna z sióstr snuła by się teraz obłąkana po zamku? Czy dostarczony w końcu po tylu latach list wprowadziłby taki zamęt w życiu jednej rodziny? To opowieść o okrutnym chichocie losu, który nie oszczędza nawet najlepszych i najbardziej wspaniałomyślnych ludzi.

Uwielbiam powieści, których akcja dzieje się w starych dworach, ciemnych zamczyskach, skrywających od lat swoje tajemnice. “Milczący Zamek” to książka, którą czytałam z wypiekami na twarzy i od której nie mogłam się oderwać! Napisana z rozmachem, niebanalna, nieprzewidywalna – po prostu fascynująca!

To beletrystyka, po którą warto sięgnąć!

 

Na zachętę dodam jeszcze, że to kolejna powieść z przecudownej serii butikowej Wydawnictwa Albatros!

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: