Louisa May Alcott “Róża w rozkwicie” – kontynuacja “Ośmiorga kuzynów”

“Róża w rozkwicie” to kontynuacja słynnej powieści Louisy May Alcott pt. “Ośmioro kuzynów”. W pierwszej części Rose jest małą dziewczynką, a autorka opisuje jej perypetie i przygody, które przeżywa wspólnie z kuzynami. Tutaj zaś jest młodą, dwudziestoletnią kobietą, a jej życie wygląda zupełnie inaczej, niż kiedyś. Sami widzicie, że to powieść zupełnie inna – dojrzewa razem ze swoimi bohaterami. Jakie przygody czekają Rose teraz?

“Róża w rozkwicie” – powrót ukochanej kuzynki

Róża w rozkwicieUkochana kuzynka w końcu wraca do kraju po długiej podróży dookoła świata. Towarzyszy jej oczywiście wuj Alec, który nadal sprawuje opiekę nad dziewczyną, oraz Phebe – najlepsza przyjaciółka i towarzyszka od najmłodszych lat. W domu czekają na nią Archie, Charlie, Mac i Steve – już nie chłopcy, a mężczyźni. Wszyscy są zupełnie inni i zmienili się przez lata: spokojni i porywczy, rozważni i lekkomyślni, marzycielscy i praktyczni. Jak na ich wiek przystało, zaczynają się również rozglądać, za pannami… a dokładnie tą jedną, którą chcieliby poślubić. Najpoważniejszą kandydatką na zajęcie miejsca u boku jednego z młodych mężczyzn jest nikt inny, jak właśnie Rose… Piękna, mądra i bogata. Czegóż chcieć więcej? Nikt z nich nie zdaje sobie jednak sprawy tego, że w sercu dziewczyny ukryte są inne priorytety, a zamążpójście zajmuje ostatnią pozycję na tej długiej liście. Czy po powrocie w rodzinne strony Rose ułoży sobie życie z jednym z kuzynów? Jak potoczą się jej losy i jakie to śmiałe przedsięwzięcia chodzą jej po głowie? Jako że nasza bohaterka ceni sobie niezależność, a wuj Alec ma bardzo nowoczesne poglądy, jeśli chodzi o wychowanie, możecie być pewni, że nudno nie będzie!

Moralizatorska powieść na jesienne wieczory

Klasyka zawsze najbardziej kojarzy się z jesienią przez te długie, zimne wieczory, kiedy to można zakopać się pod kocem z kubkiem aromatycznej kawy i grubą książką. “Róża w rozkwicie” też ma swoją objętość, a jej treść to sama przyjemność. O wiele bardziej podobała mi się ta część, niż poprzednia – “Ośmioro kuzynów”. Czerpałam większą radość i satysfakcję z lektury, kilka razy się zaśmiałam, ale i też wzruszyłam.

Jest to powieść bardzo moralizatorska, jak na tamte czasy przystało. Dziewczynom zabrania się tu czytania powieści, które mogłyby je zgorszyć, co – muszę przyznać – bardzo mnie rozbawiło. Być może ta część wydała mi się ciekawsza właśnie dlatego, że dojrzała wraz z bohaterami? Perypetie dorosłej Rose, jej problemy i rozmyślania są dla mnie o wiele bardziej interesujące teraz, niż kiedy była dzieckiem. To kawałek bardzo dobrej klasyki, którą czyta się nader przyjemnie.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: