Meg Mason “Smutek i rozkosz” – powieść smutna i zabawna

“Smutek i rozkosz” to powieść smutna i zabawna – tak przynajmniej informuje nas okładka. Ten opis właśnie zachęcił mnie do przeczytania książki. Nie ma lepszego połączenia, niż “słodko-gorzkie” nastrój, w którym łzy mieszają się z uśmiechem, radość z nostalgią, a tęsknota z rozpaczą. Pod tym kryje się jednak coś głębszego, bowiem “Smutek i rozkosz” to opowieść o nieszczęśliwej kobiecie, zmagającej się z chorobą psychiczną.

“Smutek i rozkosz” – cierpka opowieść o dobrym życiu

Smutek i rozkoszMartha ma prawie wszystko, czego mogłaby od życia zapragnąć – rodzinę, na którą może liczyć (no, może nie w każdym przypadku ) kochającego męża, pracę, dom, czasami też podróżuje. Jedyną przeszkodą, która staje jej na drodze do szczęścia, jest przejmujący smutek, który odczuwa każdego dnia. W jednej chwili jest pogodna, a za parę minut gotowa, by rzucać przedmiotami o ścianę i pogrążać się w ciemnej rozpaczy. Czuje, że coś z nią jest nie tak. Ten przeraźliwy smutek spycha ją ku przepaści – potrafi przez wiele dni nie ruszać się z łóżka, trwać w stanie beznadziejnej wegetacji.

Jej bliscy nauczyli się już znosić jej “humory” – wspieranie jej w każdym momencie, kiedy tego potrzebuje, wielu przerastało. Mówili, by wzięła się w garść. Próbowała – wiele razy, ale każda z tych prób kończyła się porażką. Zawsze wracała do punktu wyjścia.  Poświęciła wszystko: swoje cele, marzenia, siebie w walce z… – no właśnie, z czym?

Kiedy w końcu, po wielu latach, słyszy prawidłową diagnozę ma wrażenie, że nic od życia już nie dostanie, bo jest już za późno. A to właśnie wtedy to życie nabiera sensu.

Opowieść o emocjach

“Smutek i rozkosz” to przenikliwa opowieść o miłości i walce z okropną chorobą psychiczną. Martha ma kochającego męża, ale poprzez to, co dzieje się w jej głowie, nie jest w stanie tej miłości docenić i odwzajemnić w należyty sposób. W ten sam sposób traktuje najbliższą rodzinę – rani ich i zamyka się przed nimi, choć najbardziej potrzebuje właśnie bliskości. Książka pokazuje też tę drugą stronę medalu – ogromne poświęcenie i ponad ludzki wysiłek, jaki należy włożyć w życie z tak chorą i nieprzewidywalną osobą.

Choć ta powieść niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny i porusza bardzo trudne tematy, czyta się ją niezwykle przyjemnie. Bohaterów nie da się nie lubić! Cytując za okładką: to jest opowieść o Marcie. Ale mogłaby być o każdym z nas.

Jest czuła, wnikliwa, smutna, odrobinkę zabawna i przede wszystkim ważna. Wciąż tak mało w dzisiejszym świecie mówi się o zdrowiu psychicznym; lekceważy się smutek, mówiąc “weź się w garść!”, “ogarnij się” – a to przecież nierówna walka.
To również piękna powieść o dwójce wspaniałych ludzi i wielkim uczuciu, jakim pomimo przeciwności darzą się nawzajem.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: