Elif Shafak “Czarne mleko” – rozprawa z macierzyństwem

“Czarne mleko” to kolejne przepięknie wydane dzieło Elif Shafak. Tym razem Wydawnictwo Poznańskie serwuje nam nie powieść, lecz swego rodzaju esej, rozprawę. Autorka porusza tu wiele tematów, lecz najważniejszym z nich jest macierzyństwo. Kiedy jest się gotowym do bycia matką? Jak pogodzić twórczość z wychowywaniem dziecka? Czy każda kobieta powinna zostać matką? Czy stanie się nią jest równoznaczne ze zrezygnowaniem z siebie? Shafak rozkłada wszystkie te problemy na czynniki pierwsze, prowadząc długą dyskusję z samą sobą. To pozycja, która trafiła do mnie w idealnym momencie dzięki księgarni internetowej Tania Książka.

“Czarne mleko” – kiedy jest się gotowym, by stać się matką?

Czarne mlekoNie mam dzieci, nie jestem matką. Wciąż w głębi duszy wierzę, że zdecydowanie się na taki krok – by być rodzicem – byłoby najważniejszym wydarzeniem w moim życiu. Stworzenie całkiem nowego świata dla małego człowieka musi być sensem tego chaosu, którym się otaczamy. Mogłaby to być piękna wizja, do której mogłabym chcieć dążyć za wszelką cenę. Tak kiedyś było, ale wraz z upływem czasu zaczęłam mieć do macierzyństwa dwojakie podejście. Nadal tego pragnę, tego jestem pewna, ale z drugiej strony czuję tę obawę, którą czuła też Elif Shafak – że będzie to oznaczało koniec siebie: rezygnację ze swoich planów, marzeń i codzienności. Mam wielu znajomych, nie mówię tu tylko o kobietach, którzy zdecydowali się już na dziecko. Słysząc ich ciągłe narzekania można się tej decyzji przestraszyć. Czy stanie się matką oznacza koniec pewnego etapu? To zupełnie nowa “era”, która napawa nas – kobiety – strachem. Czy  można się na nią przygotować? Jak wielkie ma dla nas znaczenie? Czy dla każdej z nas, jest takie samo?

Właśnie z takimi problemami boryka się autorka “Czarnego mleka”. Z jednej strony obiecuje sobie, że nigdy nie pozwoli, by to ciało przejęło kontrolę. Chce być wolna, oddawać się pracy naukowej, tworzyć i pisać. Boi się, że decyzja o zamążpójściu i urodzeniu dziecka pozbawi ją całego jej dotychczasowego świata. Z drugiej strony nie jest w stanie stłamsić wewnętrznych pragnień. Niemalże przez całą tę książkę Elif Shafak prowadzi ze sobą bitwę – ze swoimi wewnętrznymi “ja”, z różnymi rolami i poglądami, które przyjmuje w życiu. To bez wątpienia ciężka decyzja, przed którą staje każda kobieta. Najważniejszym pytaniem, jakie zadaje autorka w tej książce jest to, czy naprawdę urodzenie dziecka oznacza rezygnację: ze swojego życia, z pracy, z pasji, z siebie…

“Czarne mleko” – ciężka bitwa z wewnętrznymi “ja”

Elif Shafak rozprawia się w tej książce z feminizmem, który jest przeciwny macierzyństwu, ale również z tradycją, które nakazuje posiadanie potomstwa. Toczy ciężką bitwę z własnymi wcieleniami: pragnieniem bycia kobiecą, z powołaniem do pisania i twórczości, ze skłonnością do refleksji, niczym derwisz, z wolą buntu, z chęcią kształcenia się i zdobywania wiedzy. Autorka opisuje życie wielu kobiet oraz ich poglądy na wspomniane tematy. Na kartach tej książki znajdują się takie osobistości, jak m.in. Sylvia Plath, Virginia Woolf, Jane Auste, Simone de Beauvoir, czy Zelda Fitzgerald. To kobiety, które są jej zdecydowanie bliskie, nawet jeśli nie z każdym ich poglądem jest w stanie całkowicie się zgodzić. Elif Shafak oddaje im hołd, przedstawia ich myśli, rysuje nam ich życiorys pragnąc, byśmy je zrozumieli i docenili. Każda z tych autorek przejawia jej obawy, lęki czy pragnienia.

“Czarne mleko” pokazuje, że nie dla każdej kobiety decyzja urodzenia dziecka przychodzi łatwo. To niesamowita odpowiedzialność, która czasem przytłacza. Nie zawsze jest się na nią gotowym – nawet jeśli spada, niczym grom z jasnego nieba. Elif Shafak kreuje się w tej powieści na przyjaciółkę wszystkich kobiet: jest wyrozumiała, wie, co czują, jest w stanie docenić oba obozy: matki, oraz te kobiety, które świadomie rezygnują z macierzyństwa.

Porusza również temat depresji poporodowej, pragnąc nadać mu rangę i uświadomić, jak wielkim jest ona problemem. To absolutny bestseller, świetna książka, którą powinna przeczytać każda kobieta, mająca w głowie choć kilka wątpliwości i nie dających spać myśli. To jednocześnie powieść bardzo osobista, które napisanie, musiało przysporzyć autorce wiele bólu.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: