Tadeusz Borowski “Proszę państwa do gazu i inne opowiadania”

Opowiadania ze zbioru “Proszę państwa do gazu” pamiętam jeszcze z licealnych czasów. Poza szkołą nie miałam okazji poznać innych jego tekstów, dlatego cieszyłam się na to ponowne spotkanie. Oczywiście zdawałam sobie sprawę z tego, że będzie to ciężka przeprawa. O wiele łatwiej czyta mi się powieści inspirowane wojennymi wydarzeniami, niż prawdziwe przeżycia ludzi, którzy przez to piekło przeszli. Powieści dopuszczają dozę fantazji i nierealności, natomiast przeżycia i relacje trzeba przyjmować na chłodno i bardzo trudno po nich normalnie funkcjonować. Tym bardziej, jeśli pisane są właśnie takim językiem – chłodnym, pozbawionym emocji. Wciąż nie mogę w to uwierzyć, że to ludzie ludziom zgotowali ten los, że to, o czym autor pisze, wydarzyło się i to wcale nie tak dawno… Jestem jednak zdania, że takie książki TRZEBA czytać, mimo że są niewygodne – by wiedzieć i nie dopuścić do tego, by wydarzyło się to ponownie.

“Proszę państwa do gazu” – literatura bez cienia emocji

Proszę państwa do gazuZbiór opowiadań Tadeusza Borowskiego, wydany przez Wydawnictwo Marginesy, składa się z trzech części. Zostały tu zebrane opowiadania z tomów “Pożegnanie z Marią”, “Pewien żołnierz”, “Kamienny świat”. Wszystkie opatrzone są słowem wstępu od autora, co dla mnie wiele znaczyło, ponieważ pomogło mi uporządkować myśli. Bardzo ciekawy jest też wstęp napisany przez Macieja Libicha. Dzięki tym uzupełnieniom byłam w stanie lepiej zrozumieć cały zbiór opowiadań.

Ta książka to przede wszystkim opowiadania wojenne, ale nie tylko. Obok historii opowiadających o obozowym życiu, walce o przetrwanie, Borowski skupia się również na konkretnych postaciach oraz życiu po wojnie.

Tadek – everyman, do którego ciężko się przyznać

Swoimi wspomnieniami, pisanymi w tak wyjątkowy sposób, Borowski wetknął kij w mrowisko. Opublikował opowiadania po wojnie. Kiedy chciano już o całej tej historii zapomnieć i nauczyć się nowego życia, on powołał do życia Tadka, bohatera pragnącego przeżyć za wszelką cenę, często bezdusznego i cynicznego. Borowski pokazuje światu mężczyznę, jakiego inni znać nie chcą: człowieka zlagrowanego, który dostosowuje się do zasad panujących w obozie. Wbrew oczekiwaniom nie pisze o śmierci wzniośle i nie przedstawia wielkich dokonań bohaterskich Polaków. Tadek jest zawsze sprytniejszy od “tego drugiego”, a w walce o życie jest w stanie posunąć się do wszystkiego.

Borowski został silnie skrytykowany za swoje opowiadania. Czytelnicy oraz krytycy zaczęli utożsamiać Tadka z autorem, nie rozumiejąc, że ta postać jest tak naprawdę “everymanem”; bohaterem, z którym w pewnym stopniu utożsamić się może każdy.

Historia samego autora jest równie smutna, jak jego opowiadania. Chorował na depresję, miał kilka prób samobójczych. Za trzecim razem umarł, rozczarowany komunizmem, w którym widział nadzieję, na zbudowanie nowego świata.

“Proszę państwa do gazu” to opowiadania, o których nie da się zapomnieć

Literatury wojennej czy obozowej nie trzeba czytać namiętnie, ale są takie pozycje, które – moim zdaniem – znać trzeba (tzn. przeczytać przynajmniej raz w życiu). Zaliczają się do nich właśnie opowiadania Tadeusza Borowskiego. Są wyjątkowe i zapewniam, że inne niż wszystko, co do tej pory o wojnie czytaliście. Pisane chłodnym językiem pozbawionym emocji, opowiadają o świecie, w którym panuje bezgraniczne zło. Wstrząsające, przejmujące i skrajnie dołujące. Nie dopuśćmy, by ten świat kiedykolwiek powrócił.

Z pozdrowieniami,
Kasia

Share: